Nasze strony (Zapraszamy)

Choroba ciała następstwem grzechu

Mk 2,3-12 bt "Wtem przyszli do Niego z paralitykiem, którego niosło czterech. Nie mogąc z powodu tłumu przynieść go do Niego, odkryli dach nad miejscem, gdzie Jezus się znajdował, i przez otwór spuścili łoże, na którym leżał paralityk. Jezus, widząc ich wiarę, rzekł do paralityka:
 «Synu, odpuszczają ci się twoje grzechy». A siedziało tam kilku uczonych w Piśmie, którzy myśleli w sercach swoich: «Czemu On tak mówi? On bluźni. Któż może odpuszczać grzechy, oprócz jednego Boga?» Jezus poznał zaraz w swym duchu, że tak myślą, i rzekł do nich: «Czemu nurtują te myśli w waszych sercach? Cóż jest łatwiej: powiedzieć do paralityka: Odpuszczają ci się twoje grzechy, czy też powiedzieć: Wstań, weź swoje łoże i chodź? Otóż, żebyście wiedzieli, iż Syn Człowieczy ma na ziemi władzę odpuszczania grzechów - rzekł do paralityka:  Mówię ci: Wstań, weź swoje łoże i idź do domu!». On wstał, wziął zaraz swoje łoże i wyszedł na oczach wszystkich. Zdumieli się wszyscy i wielbili Boga mówiąc: «Jeszcze nigdy nie widzieliśmy czegoś podobnego»"
Jan 5,5-9 bt "Znajdował się tam pewien człowiek, który już od lat trzydziestu ośmiu cierpiał na swoją chorobę. Gdy Jezus ujrzał go leżącego i poznał, że czeka już długi czas, rzekł do niego: «Czy chcesz stać się zdrowym?» Odpowiedział Mu chory: «Panie, nie mam człowieka, aby mnie wprowadził do sadzawki, gdy nastąpi poruszenie wody. Gdy ja sam już dochodzę, inny wchodzi przede mną». Rzekł do niego Jezus: «Wstań, weź swoje łoże i chodź!» Natychmiast wyzdrowiał ów człowiek, wziął swoje łoże i chodził. Jednakże dnia tego był szabat."
Jan 8,3-11 bt "Wówczas uczeni w Piśmie i faryzeusze przyprowadzili do Niego kobietę którą pochwycono na cudzołóstwie, a postawiwszy ją pośrodku, powiedzieli do Niego: «Nauczycielu, tę kobietę dopiero pochwycono na cudzołóstwie. W Prawie Mojżesz nakazał nam takie kamienować. A Ty co mówisz?»  Mówili to wystawiając Go na próbę, aby mieli o co Go oskarżyć. Lecz Jezus nachyliwszy się pisał palcem po ziemi. A kiedy w dalszym ciągu Go pytali, podniósł się i rzekł do nich: «Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci na nią kamień». I powtórnie nachyliwszy się pisał na ziemi. Kiedy to usłyszeli, wszyscy jeden po drugim zaczęli odchodzić, poczynając od starszych, aż do ostatnich. Pozostał tylko Jezus i kobieta, stojąca na środku. Wówczas Jezus podniósłszy się rzekł do niej: «Kobieto, gdzież oni są? Nikt cię nie potępił?» A ona odrzekła: «Nikt, Panie!» Rzekł do niej Jezus: «I Ja ciebie nie potępiam. - Idź, a od tej chwili już nie grzesz!»."
Prawdą jest, że choroba ciała jest często następstwem grzechu.
Znajduje to potwierdzenie w Biblii, choć w Biblii można również znaleźć wiele przykładów chorób niezawinionych przez ludzi.
Mając na uwadze uzdrowienie z choroby, którą spowodował grzech Żydzi mówili, że "nikt nie powraca do zdrowia, zanim Bóg mu nie przebaczy wszystkich grzechów".
Dlatego i Pan Jezus przystąpił do uzdrowienia człowieka sparaliżowanego, mówiąc: "Synu, odpuszczone są ci grzechy twoje".
Dziś nikt nie może przeżyć uzdrowienia duszy, umysłu i ciała, zanim nie pojedna się z Bogiem!

2 komentarze:

  1. czy BOG ci to objawil.a co jesli sam zachorujesz???jak wytlumaczysz KS JOBA ??i wiele innych frgmnt slowa BOZEGO znam kilku kturzy glosili podobna nauke i dzisiaj przezywaja powazne problemy zdrowotne sorry za moj Polski ale od mlodosci mieszkam w Ausrali stad te bledy Arthur

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj Arturze
    Wiara, a więc jak wierzymy rzeczywiście Bóg prowadzi nas po drogach zrozumienia.
    Napisaliśmy przede wszystkim, że często tak się dzieje.
    My osobiście uważamy, że wszystko, co nas spotyka - pochodzi od Boga. Podobnie jak wspomniany przez Ciebie Hiob.
    Nieraz jest to doświadczenie wiary, nieraz upomnienie, nieraz konsekwencja nieposłuszeństwa.
    My wierzymy, że we wszystkim, również w tym przykrym i bolesnym co nas spotyka - jest zawarty cel, że "Bóg wychowuje tych, których kocha".
    Również Hiob przyznał, że wie dlaczego go spotkało to, co go spotkało (Hiob 3,25). A więc było to doświadczenie mające umocnić i udoskonalić jego wiarę (która i tak była i jest przykładem), z drugiej - jest nauką dla nas.
    Oczywiście jesteśmy dalecy od egzaltacji i wiemy, że Bóg również oczekuje od nas kierowania się wiarą, ale i mądrością. Sam Bóg jest Źródłem Mądrości, ale nie wolno Boga wystawiać na próbę i również znamy przypadki osób, które ponoszą konsekwencje niemądrego postępowania.
    Pozostaje jeszcze przypomnieć jakże znane powiedzenie "w zdrowym ciele, zdrowy duch". Również badania medyczne dowodzą, że u podłoża olbrzymiej większości różnych chorób leżą przyczyny nerwicowe i psychiczne.
    Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń

Popularne posty